Chodzi również o to, aby pieniądze z pierwszej transzy szybciej trafiły do sadowników czy plantatorów. W sytuacji, kiedy byłyby tylko jeden nabór to pieniądze mogą trafić do producentów dopiero w maju, czerwcu przyszłego roku – komentuje Maliszewski.
- Stawki wycofania owoców i warzyw z rynku są identyczne jak w ubiegłym roku i nie ulegną zmianie – zaznacza. Jest to ok. 70 groszy za kilogram jabłek oraz ok. 70 gr za kg na pokrycie kosztów sortowania i pakowania oraz dodatkowo na pokrycie kosztów transportu.
Maksymalna ilości produktów jaką można zgłosić do wycofania to 500 ton w przypadku producentów indywidualnych i 20 tys. ton w przypadku organizacji producenckich. Deklaracje o ilości owoców i warzyw z przeznaczeniem na bezpłatną dystrybucję będą przyjmowane od 2 listopada.
Agencja Rynku Rolnego będzie przyjmowała wnioski o zamiarze bezpłatnego przekazania owoców i warzyw do momentu przekroczenia limitów. Jeżeli ilość wniosków przekroczy limit to nastąpi zakończenie ich przyjmowania i będzie ewentualna redukcja. Jednak redukcja będzie dotyczyła tylko wniosków złożonych w ostatnich pięciu dniach, a nie jak to było w poprzednim roku - wszystkich wniosków.
W lutym 2015 roku gdy uruchomiono III transzę ubiegłorocznej pomocy dla producentów owoców i warzyw, limit został wyczerpany już pierwszego dnia, a redukcja w przypadku jabłek sięgnęła ponad 66 proc.
Kolejny rok wsparcia dla producentów owoców i warzyw pomoże zniwelować skutki rosyjskiego embarga. Największą pomoc przewidziano dla polskich sadowników, którzy mogą wycofać z rynku za odszkodowaniem 296 200 ton jabłek i gruszek.
Więcej: http://www.sadyogrody.pl/prawo_i_dotacje/104/maliszewski_wycofanie_owocow_z_rynku_bedzie_podzielone_na_trzy_transze,3341.html